28 maja, 2015

Wiosna w Haddonfield


Wiosna to ostatnia z pór roku, której tu doświadczam. Wszystkie inne już za mną, co oznacza, że wielkimi krokami zbliża się moja rocznica pobytu w Ameryce. Sama nie mogę w to uwierzyć! Tak się akurat złożyło, że ten dzień będę świętować w możliwie najlepszy dla mnie sposób. Kolejne marzenie się spełni, kolejny punkt z listy zostanie skreślony. Szczegóły wkrótce ;) Szykuję też wielkie podsumowanie z tej okazji, gdzie będę potrzebowała się też trochę wygadać, bo następny rok mojego pobytu zapowiada małą zmianę. Dobra, dla mnie dużą, ogromną i w ogóle niefajną. Przedtem jeszcze moje 21 urodziny, których wręcz nie wypada nie obchodzić hucznie będąc w USA :P
Co do wiosny w New Jersey. Ciężko jest, za ciężko! Temperatura znacznie wyższa, powietrze o wiele cięższe niż w Polsce. Dla mnie już jest lato, a szkoda, bo wiosna zawsze była moją ulubioną porą roku. Serio już tu zdycham od miesiąca i nie chcę sobie nawet przypominać tej tragedii, która jest na zewnątrz latem! Zdecydowanie najprzyjemniej jest tu jesienią.
Troszkę zdjęć:
















xoxo, Dorota

5 komentarzy:

  1. jak pięknie i różowo! w polsce jest teraz baaardzo zimno, aż ciężko uwierzyć że to koniec maja :( bardzo ładne zdjęcia! pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce za zimno, tu za ciepło... Trzeba znaleźć inne miejsce do życia ;D
      Dziękuję i również pozdrawiam! ;*

      Usuń
  2. no co to za zmiana, co to za marzenie bedzie spełnione?! Mów a nie jak zwykle nutka tajemnicy…. Kisses xo

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale pięknie tam masz!! :)

    OdpowiedzUsuń