Kiedy rozmawiam z osobami, które podróżowały po Stanach i pytam o ich ulubione miasto, większość wybiera San Francisco lub Nowy Jork. Dwa wspaniałe miasta, każde jedyne w swoim rodzaju. Byłam ogromnie ciekawa, jakie wrażenie zrobi na mnie San Fran. Jest zupełnie inne niż NYC. Inna architektura. Inny klimat. Inni ludzie. Inny 'vibe'. Miasto mnie zachwyciło, owszem. Ale nie wiem, czy to kwestia wszystkich emocji buzujących we mnie (dosłownie kilka dni dzieliło mnie od wylotu ze Stanów), czy po prostu zmęczenia podróżą (to był nasz ostatni przystanek) - nie porwało mnie tak, jak sobie wyobrażałam. A po dłuższym czasie mogłam już z przekonaniem przyznać, że jestem 'team New York' ;)
xoxo, Dorota