Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Orientation. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Orientation. Pokaż wszystkie posty

17 sierpnia, 2014

Concrete jungle where dreams are made of


Nie, nie byłam znowu w Nowym Jorku. Ale wciąż mam zdjęcia z wycieczki ze szkolenia, także dziś pościk typowo zdjęciowy. Głównie z autokaru. Nie wiem dlaczego dziewczyny zawsze tak narzekają na wycieczkę z orientation. Że za mało czasu wolnego? Hm, ciekawe co byśmy zobaczyły podczas tych 5 godzin, gdybyśmy miały po godzinie wolnego w dwóch, trzech miejscach. Żeby mieć okazję nacieszyć się miejscem - trzeba wrócić i na spokojnie spędzić tam czas. Mnie wycieczka się podobała - zobaczyłyśmy najwięcej, ile można było w ciągu tych kilku godzin. Co to dużo mówić... Nowy Jork jest cudowny, magiczny, najwspanialszy. Wracam tam niedługo!





Po drodze kawka u Chucka Bassa w jego Empire ;)


 









 






Deszcz wcale nie popsuł wrażeń. Nawet powiedziałabym, że zrobiło się bardziej klimatycznie.




I widoczki z pociągu, w drodze do Filadelfii:




xoxo, Dorota

21 lipca, 2014

Hello, America


Dzis mija dokladnie tydzien od przylotu. A ja wciaz nie wierze, ze zobacze moich bliskich dopiero w sierpniu przyszlego roku... Jednak, dobrze mi tu. Ale moze od poczatku :)

Asia okazala sie przeznaczonym mi kompanem na podroz - na lotnisku wyszlo sie, ze: kupilysmy sobie takie same walizki (bo przeciez taki maly wybor na allegro!), nasi rodzice zaparkowali samochod przy samochodzie zupelnie o tym nie wiedzac oraz ze pojedziemy ze szkolenia do host rodzin tym samym pociagiem (nie, zebysmy pisaly o najwiekszych duperelach przed wylotem).

 Grenlandia!

No to... za przygode zycia! + Ostatni legalny alkohol ;P

Tak to ja moge leciec :) Obejrzalam tez w koncu "Grand Budapest Hostel".

Agencji nie mam praktycznie nic do zarzucenia, jednak po tak dlugim, wykanczajacym locie, czujac ta 4 rano w Polsce, czekac jeszcze na lotnisku ponad godzine az przyjedzie po nas taksowka? Przesada.

Lecialam dzien wczesniej, bo hostka wykupila mi driving course, ktory odbywa sie w poniedzialek. Bylo nas na nim ok. 25 dziewczyn. Mimo ze prowadzaca byla genialna, to wszystkie bez przerwy ziewalysmy i probowalysmy sobie poradzic z zapadajacymi powiekami. Szkolenie zakonczylo sie dosc wczesnie i byl to jedyny czas podczas calego szkolenia, kiedy moglysmy robic co chcemy, bez pytania i meldowania sie. Chociaz padalysmy na twarz, zebralysmy sie w 11 dziewczyn i... pojechalysmy do Nowego Jorku! Nawet nie potrafie opisac tego, co sie we mnie dzialo, kiedy wyszlysmy z pociagu na Grand Central. Stawiajac pierwsze kroki na ulicach Manattanu, nie moglam opanowac dreszczy. Nie wierzylam w to, co sie dzieje. Chyba nadal nie wierze.














3x Niemcy, 2x Polska, Francja, Brazylia, Kostaryka, Kolumbia, 2x Tajlandia

Troche fotek z Double Tree Hilton:

Facepalm Asi :D



Na zewnatrz byly swietliki! To zdjecie i ponizej, sa jedynymi z kilkudziesieciu, jakie zrobilam, gdzie udalo mi sie je zlapac.


 Baaardzo sympatyczne Tajki. Od jednej dostalam nawet pamiatke z Tajlandii :)



Po szkoleniu nadszedl czas na pozegnania i podroz do host rodziny, do nowego zycia. Wiecej o tym w nastepnej notce ;)


* Przepraszam za brak polskich znakow, uzywam starego laptopa hostow, a nie umiem tego przestawic.
** Nie ma tu tez zadnego programu obrabiajacego zdjecia, dlatego sa one w tak okropnym surowym stanie -,-


xoxo, Dorota