Kiedy rozmawiam z osobami, które podróżowały po Stanach i pytam o ich ulubione miasto, większość wybiera San Francisco lub Nowy Jork. Dwa wspaniałe miasta, każde jedyne w swoim rodzaju. Byłam ogromnie ciekawa, jakie wrażenie zrobi na mnie San Fran. Jest zupełnie inne niż NYC. Inna architektura. Inny klimat. Inni ludzie. Inny 'vibe'. Miasto mnie zachwyciło, owszem. Ale nie wiem, czy to kwestia wszystkich emocji buzujących we mnie (dosłownie kilka dni dzieliło mnie od wylotu ze Stanów), czy po prostu zmęczenia podróżą (to był nasz ostatni przystanek) - nie porwało mnie tak, jak sobie wyobrażałam. A po dłuższym czasie mogłam już z przekonaniem przyznać, że jestem 'team New York' ;)
xoxo, Dorota
Super fotki!! Pozdrawiam :)))))
OdpowiedzUsuńKarolciaaaa :* Przeczytałam sobie właśnie Twoją ostatnią notkę na blogu i teraz chyba pójdę się rozryczeć!!!
UsuńOhh świetne zdjęcia! I te czasy, kiedy miało się SF na tapecie telefonu - jak marzyłam jeszcze o au pair :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do siebie :)
świetne zdjęcia:-) Powodzenia #polishaupair :-)
OdpowiedzUsuńThank you for the information, hopefully useful and still provide new inspiration for all circles of society
OdpowiedzUsuńobat salep lecet di selangkangan
agen penjual qnc jelly gamat di tasikmalaya