Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Haddonfield. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Haddonfield. Pokaż wszystkie posty

28 maja, 2015

Wiosna w Haddonfield


Wiosna to ostatnia z pór roku, której tu doświadczam. Wszystkie inne już za mną, co oznacza, że wielkimi krokami zbliża się moja rocznica pobytu w Ameryce. Sama nie mogę w to uwierzyć! Tak się akurat złożyło, że ten dzień będę świętować w możliwie najlepszy dla mnie sposób. Kolejne marzenie się spełni, kolejny punkt z listy zostanie skreślony. Szczegóły wkrótce ;) Szykuję też wielkie podsumowanie z tej okazji, gdzie będę potrzebowała się też trochę wygadać, bo następny rok mojego pobytu zapowiada małą zmianę. Dobra, dla mnie dużą, ogromną i w ogóle niefajną. Przedtem jeszcze moje 21 urodziny, których wręcz nie wypada nie obchodzić hucznie będąc w USA :P
Co do wiosny w New Jersey. Ciężko jest, za ciężko! Temperatura znacznie wyższa, powietrze o wiele cięższe niż w Polsce. Dla mnie już jest lato, a szkoda, bo wiosna zawsze była moją ulubioną porą roku. Serio już tu zdycham od miesiąca i nie chcę sobie nawet przypominać tej tragedii, która jest na zewnątrz latem! Zdecydowanie najprzyjemniej jest tu jesienią.
Troszkę zdjęć:
















xoxo, Dorota

06 marca, 2015

Zima w Haddonfield


Nie, nie, to wcale nie jest jakiś zaległy post! Nie spodziewałam się, że zrobię jeszcze w tym roku post ze zdjęciami z zimowego Haddonfield. A tu proszę - mamy prawdziwą zimę w marcu. Choć jestem już potwornie zmęczona tą porą roku i marzę o słoneczku i dodatniej temperaturze, to muszę przyznać, że za oknem wszystko wygląda prześlicznie i bajkowo :)

Zapraszam na spacer po śnieżnym Haddonfield!
















xoxo, Dorota

30 listopada, 2014

Jesień w Haddonfield


Ten post miał się tu pojawić już dawno, ale czekałam na zakup nowego obiektywu, żeby porobić więcej zdjęć. Nie tak łatwo jest fotografować z obiektywem stałoogniskowym, czyli bez żadnego zoomu. A kiedy nowy obiektyw doszedł, to piękna jesień na dworze zniknęła. Drzewa stały się łyse, kolory zniknęły na kilka miesięcy. Niedługo pojawi się podobny post, tylko w zimowych barwach.
Tymczasem zapraszam na jesienny spacer po moim kochanym Haddonfield :)















xoxo, Dorota

25 października, 2014

Halloweenowe Haddonfield


Nie wiem kto jest bardziej podekscytowany zbliżającym się Halloween - ja, czy moje host dzieciaki! Tutaj żyje się teraz tylko tym. Dosłownie wszystko o smaku pumpkin, tłumy ludzi w sklepach z kostiumami, witryny sklepów udekorowane na pomarańczowo, domy ustrojone we wszelaki sposób. Pierwsze Halloween przede mną! Jeszcze nie mam pewności co do stroju, ale raczej postawię na jakiś upiorny. Wy już macie wybrane? :)

Większość domów w Haddonfield jest już przystrojonych. Niektóre z zamysłem, stylowo, inne kompletnie bez ładu i składu. Moja hostka się specjalnie nie wysiliła, bo ważne przecież, że coś jest :P Wysyłam troszkę zdjęć (aparat już mam naprawiony, więc kolejne zdjęcia będą o wiele ładniejsze, obiecuję!):




Ten pan pod drzwiami (o ile go widzicie) już kilka razy mnie o mało do zawału nie doprowadził, gdy spacerowałam z Rocco...

W to się oczywiście zaplątałam.





Moje ulubione :)


Cmentarz przed domem, a co!





Moje przemyślenia na dziś: wiecie co jest najlepsze w życiu au pair? Że można w wolnym czasie oglądać dziesięć tysięcy odcinków wszelkich seriali nie mając z tego powodu żadnych wyrzutów sumienia :D Bo nie ma żadnych prac domowych do odrobienia, niczego do opracowania, czy przeczytania na kolejne zajęcia, żadnych innych obowiązków. Polecam!



xoxo, Veroka