Nie wiem kto jest bardziej podekscytowany zbliżającym się Halloween - ja, czy moje host dzieciaki! Tutaj żyje się teraz tylko tym. Dosłownie wszystko o smaku pumpkin, tłumy ludzi w sklepach z kostiumami, witryny sklepów udekorowane na pomarańczowo, domy ustrojone we wszelaki sposób. Pierwsze Halloween przede mną! Jeszcze nie mam pewności co do stroju, ale raczej postawię na jakiś upiorny. Wy już macie wybrane? :)
Większość domów w Haddonfield jest już przystrojonych. Niektóre z zamysłem, stylowo, inne kompletnie bez ładu i składu. Moja hostka się specjalnie nie wysiliła, bo ważne przecież, że coś jest :P Wysyłam troszkę zdjęć (aparat już mam naprawiony, więc kolejne zdjęcia będą o wiele ładniejsze, obiecuję!):
Ten pan pod drzwiami (o ile go widzicie) już kilka razy mnie o mało do zawału nie doprowadził, gdy spacerowałam z Rocco...
W to się oczywiście zaplątałam.
Moje ulubione :)
Cmentarz przed domem, a co!
Moje przemyślenia na dziś: wiecie co jest najlepsze w życiu au pair? Że można w wolnym czasie oglądać dziesięć tysięcy odcinków wszelkich seriali nie mając z tego powodu żadnych wyrzutów sumienia :D Bo nie ma żadnych prac domowych do odrobienia, niczego do opracowania, czy przeczytania na kolejne zajęcia, żadnych innych obowiązków. Polecam!
xoxo, Veroka
Hej Veroka!
OdpowiedzUsuńA moja host dzisiaj napompowała ponad dwumetrowego czarnego kota z dynią przy boku i teraz taka ozdoba stoi przed naszym domem. Amerykanie są szaleni :D Niektórzy mają przepięknie udekorowane ogrody, ale u nas, ze względu na dziewczynki, postawiłyśmy na błyszczące koty, pająki o wielkich, uroczych oczach, słodkie duszki itd. Ale ten przedhalloweenowy czas jest dosłownie magiczny.
Ja niestety nie mam stroju i ostatecznie chyba obęde się bez przebierania. Na pewno będę stała w domu i rozdawała "trick or treaty". Z czego się w sumie cieszę, bo najem się słodkości i nikt mi nie zabroni :D
Też dobrze! Zrób zdjęcie słodkości, jestem ciekawa czy będą się różnić bardzo do moich :)
UsuńJa już właściwie nie wiem, czy będę zbierać, bo dzieci są już w tym wieku, że chodzą po domach ze znajomymi, więc au pair niepotrzebn! Ale byłabym troszkę zawiedziona :D
W Cali chyba nie ma takiego szału na Halloween. Co prawda sporo pumpkin patches i zawsze się jakaś znajdzie przed domem, ale raczej wygląda to bardzo ubogo, fajnie widziec, ze ktoś gdzieś szaleje z tego powodu. W sensie tak przystrojone domy muszą wyglądac naprawdę super jak się je widzi na zywo :D
OdpowiedzUsuńTo mnie zszokowałaś. Sądziłam, że szał jest w całych Stanach! A już po weekendzie zacznie się kolejny - na święta. Tego w Cali jestem baaardzo ciekawa :)
UsuńBoooże... czym jak czym ale tymi pająkami to bym się max poschizowała!! :P
OdpowiedzUsuńA ogólnie.. wygląda to wszystko magicznie, a na żywo pewnie jeszcze bardziej!
Chcę zobaczyć strój.. koniecznie! :))
Haha, ja się cieszę, że wężami się tu nie ozdabia, bo bym z domu nie wychodziła :D
UsuńJeśli w ogóle się będę przebierać, bo już pewności nie mam :D
Oh jestem prawie zazdrosna! Ale mam nadzieję że też tego doświadczę dlatego prawie :)
OdpowiedzUsuńps. wnioskując z twojego komentarza Ameryka jest dla mnie.. a więc przybywam za rok! Może się spotkamy, kto wie :)
Pozdrawiam!
Koniecznie musimy, jeśli tu przyjedziesz! Trzymam mocno kciuki za to :)
UsuńMam rozumieć, że ten pan przy drzwiach jest sztuczny? Jak piszesz, że Twoja HM się specjalnie nie wysiliła, a tu tyyyle ozdób, to sobie wyobrazić nie mogę jak wyglądają inne domy w okolicy! :D
OdpowiedzUsuńTaaak, jest sztuczny!
UsuńHaha, prawda. Teraz przybyło sporo nowych ozdobionych domów, więc jest jeszcze okazalej :)