Key West to miasto położone na wyspie o tej samej nazwie, które jest najdalej wysuniętym na południe punktem kontynentalnych Stanów Zjednoczonych. Z Miami Beach można tam się dostać drogą morską, lub robiącą niesamowite wrażenie Route 1.
Z busa za wiele się nie zobaczy, ale sama świadomość przejażdżki tą drogą jest super :D
Ja wybrałam się tam na jeden dzień i uważam, że to zdecydowanie wystarczy. Klimat Key West jest kompletnie inny niż Miami, co zobaczycie na zdjęciach. Kurczaki biegające po ulicach? Rozbawiło mnie to, dopóki nie usłyszałam, że zabicie tego stworzonka kosztuje $500! A one całkiem odważnie sobie spacerują, więc bałam się, że skrzywdzę je przez przypadek :D
Na Key West mieści się dom Ernesta Hemingway'a. My z Natalią nie wchodziłyśmy do środka, ale porobiłyśmy kilka zdjęć z zewnątrz.
Pierwszy raz próbowałam wody kokosowej prosto z kokosa <3 Pyszne, ale tachanie tego ciężkiego cholerstwa, żeby porobić zdjęcia na plaży, które właściwie kompletnie nam nie wyszły :D, wspominam bardzo źle!
Tylko 90 mil do Kuby!
Najwyższy punkt w mieście. Wszystko jest tam naprawdę malutkie!
Plaża w Miami zdecydowanie bardziej przypadła nam do gustu.
W całym mieście panuje, powiedziałabym, sielski nastrój ;)
Uwielbiam to uczucie szansy sfotografowania miejsc, które wcześniej mogłam jedynie przeglądać w grafice google!
Właściciel chatki powiedział nam, że dwóch mężczyzn zbudowało ją w dwa dni, a jej dach poradzi sobie z największym deszczem, tak solidnie jest wykonany.
Idealne miejsce na obiad - z widokiem na tętniącą życiem ulicę!
Na obiad nie zjadłyśmy kurczaka :D
Szczerze polecam każdemu, kto spędza wakacje w Miami, wycieczkę na Key West!
xoxo, Dorota



