17 sierpnia, 2014

Concrete jungle where dreams are made of


Nie, nie byłam znowu w Nowym Jorku. Ale wciąż mam zdjęcia z wycieczki ze szkolenia, także dziś pościk typowo zdjęciowy. Głównie z autokaru. Nie wiem dlaczego dziewczyny zawsze tak narzekają na wycieczkę z orientation. Że za mało czasu wolnego? Hm, ciekawe co byśmy zobaczyły podczas tych 5 godzin, gdybyśmy miały po godzinie wolnego w dwóch, trzech miejscach. Żeby mieć okazję nacieszyć się miejscem - trzeba wrócić i na spokojnie spędzić tam czas. Mnie wycieczka się podobała - zobaczyłyśmy najwięcej, ile można było w ciągu tych kilku godzin. Co to dużo mówić... Nowy Jork jest cudowny, magiczny, najwspanialszy. Wracam tam niedługo!





Po drodze kawka u Chucka Bassa w jego Empire ;)


 









 






Deszcz wcale nie popsuł wrażeń. Nawet powiedziałabym, że zrobiło się bardziej klimatycznie.




I widoczki z pociągu, w drodze do Filadelfii:




xoxo, Dorota

15 komentarzy:

  1. Magia, naprawdę, te zdjęcia mają w sobie "to coś", rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Też mi się podobają, dlatego musiałam je wstawić, mimo że są już trochę nieaktualne :P

      Usuń
  2. Tak Nowy York jest wspaniały, trudno się z tym nie zgodzić! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie widziałam, że z Paulinką pozwiedzałyście sporo w ten weekend, zazdro! Ja dopiero w przyszłym miesiącu tam wbijam - możemy się jakoś zgadać ;)

      Usuń
  3. Prze Cu Dne zdjęcia! :)
    Też już bym chciała mieć takie swoje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze troszkę i u Ciebie takie będę oglądać ;*

      Usuń
  4. New York State of Mind. Juz niedługo bede mieszkac 30min pociągiem od Lower East Side. Nie mogę się doczekać!!!
    A zdjęcia rzeczywiście super. Kawa w Empire z Chuckiem? Wolę wino z Danem na Brooklynie. Hahaha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, bliziutko! Kiedy wylot?
      Haha, to byśmy się nie kłóciły :D Choć właściwie jak z Chuckiem, to bardziej jakieś whisky :D

      Usuń
  5. 6.10. :) Maplewood, NJ. :)
    Nigdy mnie Chuck nie pociągał. W książkach wiódł prym Nate. Ale w serialu Dan był takim słodziakiem..........

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To faktycznie rzut beretem do NYC!
      Ja książek nie czytałam, a w filmie zdecydowanie Chuck - niestety niegrzecznych lubię bardziej, haha :)

      Usuń
  6. Piekne zdjecia! I tez mysle ze wycieczka autokarem jest super pomyslem na szybkie i najbardziej efektowne zwiedzenie chociaz troszke NYC :)
    Top of the Rock widoki zapierajace deck w piersiach!
    Zapaszam do siebie tez za niedlugo post z NY.
    Ja niestety jeszcze nie z perspektywy AuPair ale mam nadzieje ze w przyszlym roku juz tak :)
    Pozdrawiam :)
    http://weryuniqe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam więc na post z Nowego Jorku u Ciebie :)
      Czyli teraz odwiedziłaś Stany typowo turystycznie?
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
    2. Ok dziekuje, mam jeszcze inne w planie ale NYC na pewno niebawem. :P
      Tak, turystycznie na razie. Nie narzekam, ale zaluje ze jednak w tym roku nie staralam sie o AuPair :)
      Pozdrawiam! ;)

      Usuń
  7. NYC w deszczu <3 piękne zdjęcia! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Usłyszeć to od Ciebie, to naprawdę coś ;*

      Usuń