W końcu powróciłam do fotografowania za jakim tęskniłam. Ciekawe wydarzenie, dużo sie dzieje, a ja się gimnastykuję, żeby wyłapać najbardziej interesujące momenty. Było o tyle łatwiej, że ludzie sami domagali się zdjęć, interakcji. Oh, jak mogłam odstawić mój aparat i przestać się cieszyć jego użytkowaniem na tak długi czas?
Mummers Parade odbywa się na ulicach Fildalefii co roku 1 stycznia, już od ponad stu lat. Dzień dla niektórych dość nieszczęsny, ale my nie mogłyśmy przegapić tego wydarzenia. Świetna zabawa, radosna atmosfera i przemili ludzie dookoła, świętujący wspólnie nadejście nowego roku, tańcząc, przybijając piątki i życząc innym wszystkiego dobrego.
Tak cieplutko na sercu się zrobiło :)
xoxo, Dorota


Ale kolorowo! Jaki słodki zgredek on ożył!
OdpowiedzUsuńCzy mnie pamięć nie myli i jechałaś z APiA? Jesli tak to mogłabym gdzieś kilka pytań zadać. Bo się za to zabieram :)
Pozdrawiam gorąco :D
jesteś świetną fotografką! Bardzo mi się podobają wszystkie te zdjęcia :33
OdpowiedzUsuńOh, dziękuję bardzo! <333
UsuńLaska kiedy wbijasz do sf? :*
OdpowiedzUsuńPlanuję Cali na mój travel month, który prawdopodobnie będę miała w przyszłym roku :P a Ty jak długo tam zostajesz?! Kurde, kusi mnie, żeby chociaż do San Fran polecieć na trochę...
UsuńNo wbijaj na weekend! No ja tutaj do sierpnia na pewno :) nie wiem jeszcze czy na drugi rok przedłużę tu czy gdzieś indziej, hard to decide :( Kisski :***
UsuńO mamo, ale bym chciała *.* będę czyhać na tanie bilety i może się uda! Dasz mi jakieś namiary na siebie? :)
UsuńZaprosiłam cie na fb :*
Usuń