15 maja, 2015

Mother's Day / Country Dance Lesson

Dziś posta piszę z telefonu, bo jestem idiotką i zalałam swój laptop wodą. Jeszcze nie wiem ile naprawa mnie wyjdzie, ale tutaj takie sprawy sa dość kosztowne, więc możliwe, że bardziej będzie mi się opłacało kupić nowego laptopa (nie żeby ten był kupiony 8 miesięcy temu...). Tak czy siak - sporo postów ze zdjęciami z aparatu będzie opóźnionych.

W ostatnią niedzielę Ameryka obchodziła Dzień Matki. Z początku zupełnie się tym dniem nie przejmowałam, planowałam jedynie kupić coś hostce od dzieci (jako że w domu nie ma taty, to czuję się odpowiedzialna za takie rzeczy) i pojechać na cały dzień do Nowego Jorku. Kiedy powiedziałam o tym hostce, momentalnie stała się zasmucona i jakby zawiedziona. Nie kazała mi zrezygnować z wyjazdu, ale młoda sugerowała, żebym jednak z nimi tego dnia została. Biletów jeszcze kupionych nie miałam, więc postanowiłam zostać. Nie za bardzo jednak rozumiałam dlaczego, przecież hostka nie jest moją mamą. Potem jednak wszystko zrozumiałam. Tutaj (mam na myśli moją host rodzinę i ich otoczenie) dnia nie obchodzi się na linii dzieci-ich mamy, tylko każda mama jest solenizantką dla każdego! Moja hostka kupowała kartki dla wszystkich matek z najbliższej rodziny, krzyczała 'happy Mother's Day' do sąsiada i idąc dalej... ja też dostałam prezenty na Dzień Matki, pierwszy raz w życiu, haha! Ale przyznam, że było mi bardzo miło, że i hostka i dziadki tak doceniają to, co robię z dziećmi. Tego dnia wybraliśmy się na elegancki brunch do budynku, w którym pracuje moja hostka. Okazało się, że jest to czwarty w kolejności najwyższy budynek w Philadelphi. Objadanie się pysznościami w restauracji na 52 piętrze z widokiem na całe miasto, było warte zrezygnowania z NYC tego dnia ;) 


Zestaw dla hostki. 

Zdjęcie z internetu. To ten wyższy biały budynek :)

W środku wszystko było super fancy, a jedzenie było serwowane w postaci szwedzkiego stołu. Każdy z nas chodził po dokładki min. 4 razy, a i tak wszystkiego nie spróbowaliśmy! 

Widoczki z restauracji.




*
Kwietniowe spotkanie mojego clustera odbyło się w popularnej knajpie country w New Jersey. Ludzie w kowbojkach, kapeluszach i koszulach narobili mi jeszcze większego smaka na Nashville! Miałyśmy sporo funu ucząc sie tańca country, bo oprócz nas byli jedynie starsi ludzie i dzieci :D Przez to, że pojechałyśmy w niedzielę. Czwartkowe wieczory sa zadedykowane kobietom i podobno dobrze zbudowani panowie w kapeluszach bardzo zachecają do przybycia tam tego dnia ;) Tak czy siak - dobrze się bawiłyśmy i kolejny punkt z listy skreślony!



A oto cały mój cluster!


A teraz wracam do moich nowych uzależnień, czyli seria ksiażek Harry'ego (po raz 97165738271) na zmianę z Sex and the City. I moja Natalia wraca z Polski w niedzielę! Przez te trzy tygodnie jej nieobecności zintegrowałam się z innymi dziewczynami bardziej, niż przez ostatnie 10 miesięcy :P I przy okazji utwierdziłam się w przekonaniu, że nie liczy się ilość, a jakość! 


I życzę sobie powodzenia na nadchodzacy tydzień, bo hostka wyjeżdża do Europy. Witaj telewizjo po powrocie dzieci ze szkoły, aż to wieczora, hehe :D 



xoxo, Dorota













10 komentarzy:

  1. Te widoki niczym w NY! Bosko i strasznie miło że tak się twoja rodzinka chciała zintegrować :)
    Pamiętam ten taniec z różnych amerykańskich filmów i tez mi się marzy żeby się go nauczyć. Zostajesz samotnie z dzieciakami? Jeśli tak to życzę powodzenia mała! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo, kochani sa! To chyba dla nich ważna okazja :)
      Zabawnie jest - polecam! Mi się marzy takie coś w Nashville *.*
      Nie pierwszy i ostatni raz z nimi zostaję ;) Dziadki sa w pobliżu i pomagaja w razie potrzeby. I generalnie nie mam z tym żadnego problemu, tylko brak możliwości wyjścia wieczorami jest kiepska :P
      Buziaki :*

      Usuń
    2. No nieźle ale tak całymi dniami? biedna na prawdę! mam nadzieję że płacą za nadgodziny xD
      powodzenia :*

      Usuń
    3. Nie no, rano godzinka i potem od 15 do wieczora ;) i tak nie przekroczę limitu, ale pewnie hostka zapłaci mi więcej :D

      Usuń
  2. fajne widoki! :) fajnie Ci jest :P powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nashville polecam całym serduchem!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wyjadę z Ameryki dopóki tam nie pojadę! :D

      Usuń
  4. Nashville i Teksas-bardzo chcę to zobaczyć! :D Niesamowite jest to, jak spędziliście Dzień Matki :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu jakieś dziewczyny nakręcone na Nashville!
      Na pewno długo będę pamiętać ten Dzień Matki :)

      Usuń