San Diego... Z jednej strony na samo wspomnienie sie uśmiecham, a z drugiej smutno mi, że już mnie tam nie ma. Zdecydowanie jedno z tych miejsc z podróży, które wspominam najlepiej. Cudowna pogoda, genialny hostel przy samej plaży, super ludzie, pyszne jedzenie... San Diego to chyba jedno z moich ulubionych miast w całych Stanach. Klimat południowej Kalifornii jest genialny! Większość czasu spędziłyśmy w okolicach hostelu na Ocean Beach. Tak bardzo nam się tam podobało, że zrezygnowałysmy z planów odwiedzenia Downtown, Coronado Beach itp. Naprawdę niczego nam tam nie brakowało i z wielkim żalem wyjeżdżałyśmy do LA. Jeśli mogłabym wrócić do jednego miejsca w Kalifornii, byłoby to San Diego :)
Na tej ulicy znajdował się nasz hostel <3
xoxo, Dorota
mega zdjecia ;)
OdpowiedzUsuńCudowne miejsce!
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia! :)
OdpowiedzUsuńAle tam musi być pięknie! :)
OdpowiedzUsuńZdjęcia przepiękne! *.* już się nie mogę doczekać jak sama tam będę! :D chyba pod ostatnim postem napisalam cos podobnego, haha. :D ahh te wszystkie piękne miejsca! *.*
OdpowiedzUsuńAhh... !!! <3
OdpowiedzUsuń.. i zakochałam się w tej długiej czerwonej wzorzastej kiecce! Piękna!