Nie będzie dużo tekstu. O ile jeszcze wczoraj miałam wyśmienity humor, zwiedzając The City śladami 'Kevina samego w Nowym Jorku' i ponownie płacząc ze śmiechu (już nawet nie pamiętam co nas tak rozbawiło) w najlepszym towarzystwie, tak dziś oficjalnie powitałam kryzys świąteczny. Paczka-niespodzianka od rodziców, a tam gałązki świerku, prezenty, słodycze, opłatek... Aż pies się przeraził moją reakcją :D Tym razem nie były to łzy śmiechu. Taki los au pairek! Dzieci nie ma do środy, więc robię co mogę, żeby nie siedzieć w domu i wyć do poduszki. Wieczór w Starbucksie z dobrą kawą i znanymi już twarzami dookoła może pomoże :)
W pierwszej części posta pokażę jakie miejsca z filmu odwiedziłyśmy, a w drugiej będzie cała reszta. Polecam baaardzo każdemu, kto ma okazję wybrać się do Nowego Jorku w okresie przedświątecznym, na pozwiedzanie śladami Kevina! Niesamowite wrażenia!
1. Radio City Music Hall
<3
2. Carnegie Hall
3. Plaza Hotel
4. Gapstow Bridge, Central Park
5. Wollman Rink, Central Park
6. Rockeffeler Center
7. Times Square
Moja wersja nieco bardziej zatłoczona :P
A poza tym, to odwiedziłyśmy kilka innych miejsc:
Jarmark świąteczny w Bryant Parku.
Jest tam i darmowe lodowisko.
Dziewczyny postanowiły uzbierać dla nas pieniądze na bilet do Polski na święta.
;)
Moje ulubione dziewczyny <3
Saks na Fifth Avenue.
Idealnie trafiłyśmy na pokaz świateł. Krótki flmik wstawiłam na instagramie, jeśli ktoś jest zainteresowany.
Rockeffeler Center po raz drugi. Z tej perspektywy i po ciemku robi znacznie większe wrażenie.
Cała 5th Ave z ozdobionymi przepięknie witrynami to coś niesamowitego <3
Jak na humanistki przystało - nie obyło się bez interpretacji.
I mój absolutny faworyt - Tiffany!
Przepiękne, delikatne, z klasą!
Tak Tiffany wygląda z daleka.
Plaza Hotel jeszcze raz.
I jako że naszym głównym celem wszystkich wyjazdów do Nowego Jorku było spotkanie celebryty, w końcu możemy poczuć się spełnione i przestać tam jeździć:
Nie, nie Natalia. Pan za nią.
TADAM! JACEK ROZENEK.
xoxo, Dorota





















Hahah wykapany Jacek :) Z każdą kolejną relacją z NY od ciebie i od innych Au pair'ek coraz bardziej zakochuję się w tym mieście, ma chyba w sobie coś magicznego, masz szczęście że nie mieszkasz jakoś bardzo daleko od niego i możesz tam często wpadać :D Wywal tą poduszę i postaraj się jak najwięcej wyciągnąć z tego że jesteś na świetach właśnie tam! Mam nadzieję że tamtejsze święta będą dla ciebie dobre i szczęśliwe :*
OdpowiedzUsuńJacek pelna geba :D
UsuńTo miasto jest magiczne! Przyjezdzaj, to sie przekonasz :*
Dziekuje, jest dobrze, bo hosci sa kochani, ale to nie swieta... Jeszcze tylko jeden wieczor i bedzie po!
Buziaki!
To my w tylu miejscach byłyśmy? :D Matko, najcudowniejsze wspomnienia na całe życie! A to nasze wspólne zdjęcie pójdzie do ramki "New York City", zadecydowałyśmy wspólnie z Beatą, że bez Was to zdjęcie byłoby po prostu niepełne.
OdpowiedzUsuńJak dobrze było być tam z Wami! Jacek był idealnym dopełnieniem tego dnia, haha.
<333
UsuńZ nikim innym nie wyobrazam sobie juz wycieczkowania tutaj!
Haha rozwaliłaś mnie tym zdjęciem z Rozenkiem :D.
OdpowiedzUsuń:D Ja nie wiedziałam czy się śmiać, czy płakać, gdy go zobaczyłam haha. Polacy sa naprawdę wszędzie!
Usuń